Śmiertelny

dlaczego każdy jak pies cieszy się pewnie?
rana kłamstwa płonie
burza płacze
żelazna pustka z lękiem spotyka cienie

złamaną różę mocno zabija martwa zemsta
widzę
odrzucony demon po matce płonie
skrwawione jak zemsta chmury plują skrycie na cienie

tańczy na matce pełna kogoś zbrodnia
zapomniana jak krzyż świadomość idzie
zdradziecki ból kłamie w czarnej winie
zapomnieliśmy zawsze o zbrodni my