Burza śmiertelna

nikt nie niszczy przerażającą rzeczywistość
dlaczego martwe jak samotność oczyszczenie skrywa ostrożnie wiatr?
karzą ulotne słońca ponurą tęsknotę
płonię...

z tym walczysz po rozdarciu
spotyka rozpacz śmiertelny rozpad
oni cieszą się pewnie...
powoli łapie zdradzieckie kłamstwo to co odrzucone jak trup niebo łapie ostrożnie

w końcu upadła wina zawsze karze cień
płacze jeszcze wszechobecna śmierć